Dawno temu obiecałam, że specjalnie dla moich czytelników napiszę Rowerowy Poradnik. No wiesz – taki od laika dla laika. W zasadzie nie wiem co się stało. Założenia były świetne. Pomysł genialny. Naprawdę nie wiem co zawiniło – presja, czy próba bycia perfekcyjną. W końcu mam cały folder zdjęć, z którymi wypadało by w końcu coś zrobić. I chyba nawet wiem co. 

Rowerowe Love

 Drogi czytelniku, jeśli tylko jesteś wstanie mi wybaczyć, że musiałeś tyle czekać to chętnie udowodnię Ci, że rower to naprawdę genialna forma spędzania wolnego czasu. A ponieważ jest to Rowerowy Poradnik Idiotoodporny, czy jak kto woli Poradnik od laika dla laika to licz się z tym, że często będę pisała o oczywistych głupotach. Wszystko po to, aby wyjaśnić, co poniektórym czym jest owy hipsterski środek transportu. W dodatku będziesz mógł uczyć się na moich błędach lub korzystać z moich rad. Tyle wstępu. 

Rowerowe Love

A! Nie, przepraszam. Jeszcze jedno. Bardzo ładnie proszę nie przekonywać mnie na siłę, że bieganie jest sto razy lepsze. O tym „Dlaczego nie biegam?” już pisałam. 

Bądź widoczny!

Pogoda już nie ta. Jest pochmurno i deszczowo. Tylko patrzeć, aż spadną z drzew złote i rdzawe liście. Będzie jeszcze bardziej ślisko i nieprzyjemnie, ale co to dla nas – zapalonych maniaków rowerowych.

Łatwo zgubić rachubę czasu. Wyjdziesz po południu na godzinkę, czy dwie, a nim się obejrzysz złapie Cię wieczorny zmierzch. To w zasadzie nic takiego. Jeśli jest ciepły wieczór i nie leję na głowę to w zasadzie taka wieczorna przejażdżka jest całkiem miła odmianą po całym dniu pracy za biurkiem. Jednak musisz zadbać, o to, aby być widocznym dla kierowców. Szanuj ich zdrowie psychiczne. Nie ma nic gorszego niż nagle pojawiający się niezidentyfikowany obiekt przeszkadzający. To nie tak, że my kierowcy Was rowerzystów nie szanujemy. Można zawału dostać, gdy znienacka coś wyłania się z ciemności. Inna kwestia, że ty sam nie chcesz wylądować ze złamaną ręką i wielkim guzem. Szanuj siebie i otoczenie. 

Rowerowe Love

Dlatego nie szukaj wymówek. Tym bardziej, że na rowerzyście ciąży obowiązek, aby jego ukochany jednoślad był odpowiednio oświetlony. Podpowiadam, że chodzi o białą lampkę z przodu i czerwoną z tyłu. Warto sprawdzić zrobić szybki przegląd sprzętu i upewnić się, że baterie nie padły, a dynamo działa prawidłowo. Twój rower, Twoje bezpieczeństwo i Twoje życie. Trochę głupio by było je stracić na takiej błahostce, prawda?

Rowerowe Love

I choć przepisy o odblaskach dla pieszych nie mają tu żadnego znaczenia (skoro wpis dotyczy rowerzystów) to i tak warto wiedzieć, że od ostatniego dnia wakacji mamy obowiązek bycia widocznym na drodze. W zasadzie to nawet mamy ku temu niezłą motywację. Odblaski, albo mandat do 500 złotych – co wybierasz?

Już od 31 sierpnia każdy pieszy, który porusza się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym jest zobligowany do noszenia elementów odblaskowych. Osobą, które się nie dostosują grozi mandat od 200 do 500 złotych. 

 _____________________________

 Jakaś odblaskowa taśma, znaczek, naklejka, czy cokolwiek takiego nie zaszkodzi. Światełka i tak są obowiązkowe.  To kwestia Twojego bezpieczeństwa i zdrowia. 

Pozwól, że nieco Ci pomogę. 

KONKURS DLA ROWEROWYCH MIŁOŚNIKÓW 

Mam dla Was 3 komplety odblasków na koła. Takie jak te na zdjęciu. 

Konkurs odbywa się na facebooku.  Link znajduje się poniżej. Znajdziesz tam szczegóły i regulamin. Powodzenia!

LINK DO KONKURSU

Rowerowe Love

5 thoughts on “1# Rowerowe Love – Bądź widoczny! [Konkurs]

  1. Szalona Kobieta pisze:

    Wszyscy się oburzają tymi nowymi przepisami, być może wynika to po prostu z lenistwa i opieszałości bo ludziom nie chce się zainwestować we własne bezpieczeństwo, a to duży błąd. Cieszę się że pokazałaś zalety nowych zasad. Dzięki !
    Pozdrawiam ! :)

    • AnatomiaZycia pisze:

      Naprawdę nie wiem skąd to święte oburzenie. Choć fakt faktem, w bardziej cywilizowanych krajach, pewnie zrobili by jakąś wielką kampanię uświadamiającą, rozdali parę tysięcy odblasków, wymyślili chwytliwe hasło i popracowali nad hashtagiem, który by zalał media społecznościowe. Nigdy nic dobrego nie wyszło ze zmuszania.

  2. Jestem absolutnie ZA i sama promuję bycie widocznym po zmroku jak się tylko da. Świecę przykładem :D :D
    Był czas gdy wychodziłam wcześnie rano gdy było ciemno i gdy był zmrok-wracałam. Idąc na przystanek musiałam przejść spory kawałek szosą; zaraz obok mnie przejeżdżały z zawrotną prędkością TIRy. Kupiłam sobie kilka odblaskowych opasek i zawijałam wokół rękawów. Co drugi kierowca na mnie trąbił- pojęcia nie mam, czy dlatego, iż dawał mi „lajka” czy może „hejta”. Efekt jest taki, że żyję do dziś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *