Zainspiruj się #1

Jest to prawdopodobnie pierwszy post z całej serii, gdzie będę pokazywać wszystkie ciekawe i intrygujące rzeczy, które mnie inspirowały lub zaskakiwały w minionym tygodniu. 

Trudno jest gotować ciągle to samo. Nawet mnie – ogromnej fance makaronów – po tygodniu jedzenia ich z różnymi sosami, w końcu wraca chęć pomęczenia się z obieraniem ziemniaków. Jednak, jeśli chodzi o mięsko mielone jest ostatnio moim numerem jeden. Można je przyrządzić na wiele sposobów. Kotlet może być głównym elementem dania, dodatkiem lub doskonałym […]

Gdy móżdżek jest uszkodzony i nie działa jak należy, objawia się to zaburzeniami chodu oraz niezbornością ruchową. W takim wypadku czynności zamiarowe jak trafienie widelcem do ust, będzie nie lada problemem. Dodatkowo często występuje mowa skandowana, drżenie zamiarowe, oczopląs czy obniżone napięcie mięśniowe.

Po tarzaniu się w gąbeczkach przyszła pora aby swoją – już pobudzoną – kreatywność przelać na tshirty.

Smażona cukinia

Czasami nie potrzeba wiele by stworzyć niecodzienne danie. Przede wszystkim trzeba sięgnąć po składniki sezonowe. Jednym z nich jest właśnie cukinia, z której można wyczarować mnóstwo wspaniałych dań. 

Endorfinki szaleją!

Dawno nie wróciłam do domu tak szczęśliwa, wyhasana i pełna energii zarazem. Pełna dzicz i odstresowanie po całym tygodniu zaliczone. Mało tego! Od soboty w Jumpcity prócz trampolin znajdziemy basen z gąbkami. Dzięki niemu, wraz z moimi znajomymi, odkryliśmy w sobie wieczne dziecko. 

Było skocznie i było też nowocześnie. W ten weekend byłam, aż w dwóch nowych miejscach. Pierwsze to Jumpcity, drugim było Centrum Nauki Eksperyment. Tu każdy znajdzie coś dla siebie. Blisko 200 stanowisk z różnych dziedzin nauki. Praktycznie wszędzie coś się świeci, rusza lub hałasuje.  I jak tu w sobie nie odkryć dziecka?

Pamiętacie wrażenia z Małpiego Jaru? Tak, tego miejsca z gdańskiego ZOO, gdzie utknęłam na linach na co najmniej godzine i naklęłam się na przynajmniej rok z góry? Postanowiłam sprawdzić czy tylko miałam zły dzień i nie ma się, czym przejmować, czy może powinnam poćwiczyć. 

400 metrów kwadratowych trampolin brzmi świetnie, prawda? Można się wyskakać i wyszaleć do woli. Zapewniam, że nawet taki laik jak ja jest w stanie w ciągu kilku minut nauczyć się jak robić podstawowe obroty w powietrzu z pięknym, popisowym lądowaniem na pupie. 

Mój drogi Pamiętniczku! #2

Minęło już pół roku, od kiedy rozpoczęłam swoją przygodę z blogowaniem. Pierwsze trzy miesiące spędziłam na planowaniu, wymyślaniu nazwy i szukaniu szablonu. Na szczęście w kolejnych miesiącach mogłam już bardziej skupić się na pisaniu. I powiem Wam jedno – jest coraz ciekawiej! 

Wczoraj w świecie fizjoterapeutów zawrzało. Gorącą dyskusję wywołał materiał wyemitowany we wczorajszych wiadomościach – „Wolna amerykanka”, czyli o rękach, które leczą i które kaleczą. 

Miały być trzy miesiące, teraz czytam o pięciu. Zastanawiam się czy tylko ja nie potrafię docenić wystawy, czy może wystawa ma problem ze znalezieniem nowego domu. 

Inicjatywę! Co prawda kto zaczął, a kto skończył nie wiem do tej pory, ale świętowanie Dnia Blogera w Gdańsku na Targu Węglowym było strzałem w dziesiątkę. Żałuję tylko, że każdy z blogerów nie upichcił czegoś od serca. Prawie wszystkie pyszności przygotowały dziewczyny z Trójmiejskiej solniczki.