Na ten dzień czekałam jak sześciolatek na Gwiazdkę. Całe wakacje obiecywałam sobie, że w tym roku zaliczę kajaki. Już myślałam, że to tylko czcze założenie, gdy sytuację uratowała Lokalna Organizacja Turystyczna. O ironio ta sama, która zorganizowała Piekielny Rajd Rowerowy. 

Syrop z cebuli dostawałam za dzieciaka. Już wtedy wiedziałam, że dostaje go po to, aby szybko pozbyć się denerwującego kataru i uciążliwego kaszlu. Jednak wtedy była to dla mnie magia. Z ostrej i mało ciekawej dla dziecka cebuli mama robiła lecznicze słodkości. Musiało upłynąć wiele lat, abym mogła dowiedzieć się, że cebula to wartościowe warzywo, które dla mojego własnego dobra powinno być obecne w mojej codziennej diecie.

Już wiem jak wygląda piekło. Nieziemski skwar i niekończące się połacie złotych, rozgrzanych pól. Pojedyncze drzewa, które dają nie wiele cienia, droga sucha na wiór, a koła grzęzną w sypkim piasku. I ten paskudny, rozgrzany wiatr, który ranił moje płuca. Mogłam zrobić tylko jedno. Jechać dalej. Inaczej znowu się zgubię.