Szkolny angielski zawsze miałam prowadzony beznadziejnie. Nic się nie zmieniało. Ciągle te same nudne regułki, próby zrozumienia czasów, klepanie słówek na pamięć i wymyślanie abstrakcyjnych zdań byle by wyrobić limit. Będę szczera – w szkole nie nauczyłam się ani jednego obcego języka (choć miałam również francuski i rosyjski).  Minęło sporo czasu zanim zrozumiałam, że nie […]