Jak nie uczyć się masażu?

Dla mnie takie praktyki to pomyłka, nawet jeśli kurs prowadzi „(…)trener i instruktor w wielu dyscyplinach sportowych. Jest związany ze sportem od 23 lat, a zawód masażysty praktykuje od 2000 roku”. Tym bardziej, jeśli kurs oferuje naukę nowego zawodu, czy elementów fizjoterapii. Aż strach pomyśleć do jakich praktyk może zostać namówiony niczego nieświadomy uczeń. W końcu zrobienie krzywdy nie jest takie trudne.

Znacie to? Nagle, często w okolicy karku wyczuwacie pod palcami twarde, bolesne zgrubienie. Czasem boli tylko, gdy jest uciskane, a innym razem boli, boli i boleć nie przestaje uprzykrzając nam życie. Często w tym wypadku mamy do czynienia z punktami spustowymi.

Dylematy masażysty

Artykuł, w którym opisywałam przeciwwskazania do masażu klasycznego trafił na jedno z największych forów dla specjalistów z tej dziedziny. Nie spodziewałam się, że wywoła on, aż taką dyskusję. Czuję, że kilka kwestii wymaga wyjaśnienia, rozjaśnienia i dopowiedzenia. 

Nie znam osoby, która nie uwielbiała by masażu, a już w szczególności kręgosłupa. Mimo wszystko dobry masażysta w pierwszej kolejności będzie zwracał uwagę na przeciwwskazania. O tych najbardziej popularnych i najczęściej spotykanych już pisałam.

Wczoraj w świecie fizjoterapeutów zawrzało. Gorącą dyskusję wywołał materiał wyemitowany we wczorajszych wiadomościach – „Wolna amerykanka”, czyli o rękach, które leczą i które kaleczą. 

Panuje powszechny pogląd, że z masażu może skorzystać każdy. Otóż trzeba pamiętać o kilku sytuacjach, kiedy zabieg jest nie wskazany, a nawet może zaszkodzić (choć mojemu pacjentowi nic już nie zrobi różnicy : )

Masaż stemplami uważam za rewelacyjny. Jest dobrym połączeniem dla osób uwielbiających zabiegi wykonywane gorącymi kamieniami oraz poszukujących nietypowych doznań.

Jestem pewna, że masaż świecą przypadnie do gustu wszystkim fanom zabiegów rozgrzewających oraz aromatycznych. Nie ma nic przyjemniejszego niż ciepły olejek, który właśnie stopił się w pobliżu gorącego płomienia. Dodajmy do tego ulubioną muzykę, lekkie zaciemnienie i jeszcze więcej świec. Mmm… Po Prostu magia!