Jeśli istnieją jakiekolwiek ćwiczenia, które dzielą specjalistów na dwa przeciwne obozy to są nimi zapewne UGUL i ćwiczenia bierne. Choć łatwe do wykonania to przypominają Syzyfową pracę. Robisz i robisz i robisz i końca nie widać. Wiesz, że pomagają. Wiesz dokładnie dlaczego są potrzebne, ale z drugiej strony pozostawiają po sobie jakiś niesmak. Tym bardziej, że żyjąc w XXI wieku doskonale zdajemy sobie sprawę, że nasze ręce można zastąpić maszyną, która za nas będzie wykonywać ruchy dając od razu szansę na feed back, który znacznie przyspiesza powrót do pełni sprawności.

I tak oto tworzą się dwie grupy. Jedni widzą w ćwiczeniach biernych cudowne panaceum na bezruch w udarach, porażeniach, czy jakichkolwiek unieruchomieniach, a drudzy będą szukać innych rozwiązań.

Ale, ale… Dzisiaj moją rolą nie jest udowodnienie czy ćwiczenia bierne mają jakiś sens, czy to może jakiś zapyziały relikt przeszłości który z braku środków jest tak czczony i pielęgnowany przez NFZ. Umówmy się tak – ja opiszę, z czym to się je, a Ty sam ocenisz sensowność.

A więc lecimy z tematem. Główną cechą wyróżniająca ćwiczenia bierne na tle innych to fakt, że wykonujemy je przy braku czynności mięśni lub grupy mięśniowej. Według skali Lovetta 0-1.

Cel ćwiczeń biernych

W zasadzie to szczytem marzeń każdego fizjoterapeuty oraz pacjenta jest przejście z ruchu biernego do ruchu czynnego. Niestety czasem niektóre jednostki chorobowe skutecznie to uniemożliwiają (na przykład przerwanie rdzenia kręgowego), jednak w przypadku udarów poprawa jest jak najbardziej możliwa do osiągnięcia.

Inaczej mówiąc możemy za pomocą ćwiczeń biernych zawalczyć o powrót pełnej sprawności.

Jednak, gdy powrót czynności nie jest możliwy to ćwiczenia bierne nabierają zupełnie innego charakteru. Wtedy ich zadaniem jest podtrzymywanie sprawności oraz maksymalne opóźnienie procesów wynikających z braku ruchu typu odleżyny, sztywnienie stawów, problemy z krążeniem, czy oddychaniem.

Pompa mięśniową

Ogólnie rzecz ujmując zdrowy mięsień podczas swojej pracy (chodzi o skurcz i rozkurcz) wywiera nacisk na żyły, które znajdują się w jego obrębie. Zastawki żylne przepuszczają krew tylko w kierunku serca. Dzięki pracy mięśnia powstaje efekt pompy i krew może sprawniej odpłynąć z obwodu.

Na takim zabiegu zyskuje między innymi trofika tkanek (mięśnie, torebki stawowe, skóra) w konsekwencji zapobiegając zesztywnieniu stawów, obrzękom, a także pośrednio przeciwdziałając odleżynom i wielu innym patologiom wynikających z bezruchu.

Inne pozytywne działanie ćwiczeń biernych to utrzymywanie naturalnej długości i elastyczności mięśni, które na skutek braku bodźców sztywnieją doprowadzając do ograniczenia zakresu ruchów w stawach. Jeśli pozwolimy na ich utrwalenie to doprowadzimy do powstania zmian w chrząstkach stawowych i w nasadach kości. Mam tu na myśli odwodnienia bądź powstawanie narośli kostnych, które są nieodwracalne. 

Meritum sprawy

Mimo tylu zalet ćwiczeń biernych nadal nie doszliśmy do ich podstawowego działania, którym jest oddziaływanie na ośrodkowy układ nerwowy poprzez docisku na powierzchniach stawowych, albo przez rozciąganie mięśnia i stawów.

Nie można też pominąć wpływu ruchu biernego na czucie powierzchowne, które uaktywnia się poprzez drażnienie eksteroreceptorów skóry pacjenta przez kontakt z rękami terapeuty, który prowadzi terapie. 

Połączenie pobudzenia ośrodkowego układu nerwowego oraz torowania czucia powierzchownego oraz głębokiego uzyskujemy oddziaływanie ideomotoryczne. Mowa tu o połączeniu wyżej wymienionych czynności, które prowadzą do nauki i utrwalenia nowych ruchów. 

Wskazania:

  • Porażenia i niedowłady mięśni szkieletowych
  • Zwiększone napięcie mięśni (napięcia spastyczne)
  • Nie utrwalone ograniczenia ruchomości w stawie
  • Zła trofika tkanek miękkich w części ciała, która pozostaje w bezruchu
  • Potrzeba utrzymania prawidłowej długości i elastyczności mięśni

Przeciwwskazania:

  • Niepełny wzrost kostny lub w ogóle brak zrostu kostnego
  • Stany zapalne
  • Po zwichnięciu stawów i innych urazach śródstawowych
  • Urazy skóry oraz innych tkanek miękkich
  • Występowanie bólu podczas ćwiczenia
  • Gorączka, choroba pacjenta na tle wirusowym lub bakteryjnym

Metodyka ćwiczeń biernych:

  • Ruch jest prowadzony za pomocą rąk terapeuty lub z pomocą innych urządzeń
  • Pozycja wyjściowa jest taka sama jak przy testowaniu siły mięśniowej przy stopniu 0 – 1
  • Ruch prowadzić w pełnym możliwym do uzyskania zakresie dążąc do zakresu fizjologicznego bez odprowadzania do przeprostu
  • 30 – 50 powtórzeń dla jednego stawu w jednej płaszczyźnie
  • Dziennie od 1 do 3 serii
  • Im większa patologia i im rozleglejsze zmiany, tym większa dawka ćwiczeń
  • Ruch nie może być przenoszony na inne stawy
  • Chwyty muszą być wygodne dla pacjenta
  • Unikamy ćwiczeń przez dwa stawy i dbamy prawidłową stabilizacje

Źródło zdjęcia: Foter

_______________________________________________________________________________________________

Tekst Ci się podobał? Zostaw Like! :)

One thought on “Ćwiczenia bierne – panaceum na bezruch, czy totalna głupota?

  1. Alexandra pisze:

    Fajnie, przypomniałam sobie z zeszłego roku metodykę. Co do samych ćwiczeń biernych – ich zastosowanie ma chyba sens właśnie po udarach, co do przykurczów mięśni to mam wrażenie, że nie wnoszą aż tak dużo (może rozciąganie, PIR, wzmacnianie antagonistów?). W celu zapobieganiu odleżyn chyba jak najbardziej tak. Dobrze rozumuję?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *