Słabo mi się robi za każdym razem, gdy ktoś mi sugeruje, że powinnam biegać. Przecież to taka frajda wstawać o 6 rano. Ciemno, zimno, a ja mam się cieszyć, że wyskakuje godzinę przed pracą z ciepłego łóżka. I to niby ja jestem masochistką?! W każdym razie nie rozumiem, ale szanuję. Każdy ma swojego konika. Mało tego! Chętnie będę Cię dopingować, wspierać i słuchać Twoich relacji. Ucieszy mnie każdy Twój sukces, ale błagam. Nie zmuszaj mnie do biegania. 

Nocne marki nie biegają

Jestem nocnym markiem. Rozbudzam się gdzieś koło południa, najlepiej uczy mi się w godzinach wieczornych, a w nocy buszuję na całego. To wtedy powstają najlepsze teksty, które czytacie na tym blogu. A teraz powiedz mi, jakim cudem mam wstać o 5 czy 6 rano, aby biegać, gdy moja kreatywność często wzrasta po północy? Nic nie daje zmuszanie się do wczesnego wstawania i kładzenie tuż po dobranocce. Nie ważne czy spałam siedem, czy dziesięć godzin, ja i tak potrzebuje, co najmniej trzech na rozruszanie się. Każda poranna forma ruchu jest dla mnie karą, choć pracuje nad sobą. Być może na dniach będę mogła się przed Wami pochwalić serią kilkuminutowych, porannych rozgrzewek. Jednak do tego czasu powróćmy do biegania. 

Każdy ma swoje wariactwa…

Nie walcz ze sobą. Jeśli jakiś sport do Ciebie nie przemawia to po prostu zapisz się na inne zajęcia. Być może zamiast biegania, powinnaś spróbować workout’u, pływania lub spacerów. Dobrym rozwiązaniem dla darmowych ćwiczeń, jest sprawdzenie, czy w Twojej okolicy nie powstał tak zwany plac zabaw dla dorosłych. Znajdziesz na nim kilka przyrządów do ćwiczeń. W dodatku, jak pokazuje praktyka, jest to świetne miejsce do poznawania sąsiadów. 

Pamiętaj, że każda forma ruchu spala kalorie – nawet sprzątanie. Być może spalisz mniej kalorii podczas godzinnego mycia kuchni, niż w trakcie piętnastominutowego truchtu, ale dla wielu z Was satysfakcja ze spełnionego obowiązku będzie warta o wiele więcej. 

Jeśli chcesz ćwiczyć lub aktywnie spędzać czas to na pewno znajdziesz coś dla siebie. Wystarczy trochę cierpliwości. Pamiętaj, że nie zawsze warto kurczowo trzymać się legginsów koleżanki. Być może ona uwielbia lansować się na siłowni. Jeśli ty czujesz się tam obco i nieswojo to być może pora sprawdzić, czy nie będziesz miała więcej frajdy, a co za tym idzie motywacji i zaangażowania, gdy pójdziesz na pole dance. Szkoda marnować czas i pieniądze robiąc coś na pół gwizdka. A efektów jak nie było, tak nie ma. 

Dlaczego nie biegam?

Źródło Flickr

…mam i ja!

W swoim krótkim życiu próbowałam już wielu aktywności. Nawet grałam w goalball, co osobiście uważam za nie lada wyczyn. Tym bardziej, że gra jest przeznaczona dla niewidomych. Uwierzcie mi, ale zaliczenie bramki na ślepo i przy okazji nie powpadanie na siebie jest odrobinę trudniejsze niż się wydaje. 

Mogliście też przeczytać o parku linowym. Będę uparcie twierdzić, że godzina nad ziemią spala więcej kalorii niż przebiegnięcie maratonu. Mimo, że wystarczy mnie umieścić jakieś dwa, może trzy metry nad ziemią, a ja już się czuje bezradna to i tak lubię wracać. Znajomi nazywają to masochizmem, a ja pokonywaniem własnych słabości. Widać i w tym wypadku punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…. Ewentualnie wiszenia. 

Jednak niepokonanym faworytem są sztuki walki. Strasznie żałuję, że kilka ostatnich miesięcy musiałam spędzić w domu z powodu kontuzji. Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła wrócić na treningi. Tak jak monotonne powtarzanie ruchów w aerobiku przyprawiało mnie o zawroty głowy, tak na krav madze mogłam spędzić pół zajęć na dopracowywaniu jednego chwytu. Nie przeszkadzało mi nic. Żaden ból, siniaki, czy zmęczenie. Byłam z siebie dumna.

Na krav madze również musiałam pokonywać własne słabości. Jednak w dalszym ciągu robi mi się słabo, gdy tylko pomyślę, że miałabym walczyć sama ze sobą podczas zaliczania kolejnych kilometrów. Samo wstanie z łóżka jest wystarczającą karą! 

Jest tylko jeden słuszny wniosek – nie męcz się, jeśli nie odpowiada Ci Twój trening. Nie ważne czy nie lubisz trenera lub po prostu nie potrafisz zrozumieć, do czego służą przyrządy na siłowni i uparcie wkładasz ręce tam, gdzie powinny iść nogi. Jest wiele sportów i możliwości aktywnego spędzania czasu. Spróbuj kilku. Na pewno znajdziesz coś dla siebie. Sam zobaczysz różnicę, gdy przestaniesz się zmuszać do treningów. 

Poniżej znajdziesz pozostałe aktykuły, które pomogą Ci zmienić Twoje życie na zdrowsze. Pamiętaj! Małymi krokami, ale do celu. Nikt nie powiedział, że nagle musisz zmienić całe swoje życie. Po prostu zacznij od jakiegoś drobiazgu. 
Main photo from Flickr

 Krok do zdrowia – pozostałe zasady

 

1# Owsiankowe postanowienia – Nie zapominaj o śniadaniu. To bardzo ważny element każdego dnia. 

2# Jedz często, ale mało. Naprawdę warto – Nasz organizm można porównać do samochodu. To czy będzie nam służył przez wiele kolejnych lat bez kosztownych napraw zależy tylko od nas.

3# Zabiłam smak pomidora –  Domowe jedzenie jest dużo zdrowsze, a sprawne działanie w kuchni bardzo ułatwia życie. 

4# Dlaczego nie biegam? – Znajdź sport, który polubisz. 

2 thoughts on “Dlaczego nie biegam? #4

  1. BogusiaM pisze:

    Ej, przecież nikt nie każe Ci wstawać wcześnie rano :P
    Ja też jestem nocnym markiem i jak mogę nie wstaję przed 9 rano. I dopiero wtedy, lub wieczorem po 19 a nawet 21 idę biegać:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *