Naszła nas chętka na coś niezdrowego? Nie ukrywajmy, każdy tak ma. Wystarczyło otworzyć lodówkę, a składniki aż same krzyczały: „Weź mnie! Weź mnie!”.  Na szczęście jeśli zdecydujemy się przygotować nasze ulubione potrawy samemu, możemy ograniczyć liczbę kalorii i użyć dobrej jakości składników. 

Kuchnia Jamiego Oliwera jest dla mnie inspirująca. Tym bardziej, że jego pierwsze programy które były kręcone amatorsko, prosto i przede wszystkim z sensem. Być może to właśnie dlatego często sięgam do jego przepisów.

Nie inaczej było tym razem. Wystarczyło otworzyć lodówkę, a składniki aż same piszczały: „Weź mnie! Weź mnie!”.  Szybka kalkulacja i już szukaliśmy w internecie przepisu na pizze z odcinka gdzie Jamie zrobił kilka blatów, zaprosił przyjaciół i każdy z nich robił własną pizzę z postawionych na stole składników. 

Zaletą tej pizzy jest nie tylko fenomenalne ciasto. Sam fakt, że to ja wybieram składniki dbając o ich jakość oraz kaloryczność całej potrawy sprawia, że chętnie będę wracała do tego dania.

składniki 
na ciasto

  • 500g białej mąki chlebowej (ja dałam pszenną i też świetnie wyszło)
  • ½ łyżeczki soli (płasko)
  • 1 saszetka suszonych drożdży (7g)
  • ½ łyżki miałkiego cukru
  • 2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
  • 325ml letniej wody

składniki
na sos pomidorowy:

  • 2 ząbki czosnku, obrane i pokrojone na cienkie plasterki lub przeciśnięte przez praskę
  • 600g pomidorów (świeże lub z puszki) pokrojone na mniejsze kawałki
  • Średnia cebula
  • Sól i pieprz
  • Bazylia świeża lub suszona

     

Jak zrobić ciasto?

  1. Mąkę i sól przesiewamy do miski. W innym naczyniu, np. szklance,  mieszamy drożdże, cukier oraz oliwę z wodą. Musimy to odstawić na kilka minut, aby drożdże „wystartowały”.
  2. Następnie wlewamy miksturę do suchych składników i stopniowo mieszamy. Gdy już składniki wstępnie się połączą, prószymy dłonie mąką i wyrabiamy ciasto, aż stanie się gładkie, sprężyste i miękkie.
  3. Formujemy kulę, wysypujemy mąką miskę ( ja zrobiłam to z miską w której zagniatałam), wkładamy ciasto. Je również prószymy  i przykrywamy ściereczką.  Teraz ciasto musi odpocząć od 1 do 2godz. Jeśli podwoiło swoją objętość znaczy to, że jesteśmy na dobrej drodze.
  4. W tym momencie warto włączyć piekarnik aby zaczął się nagrzewać. Śmiało nastawiamy najwyższą temperaturę.
  5. Gdy zdecydujemy, że ciasto jest gotowe, wyjmujemy je na wysypaną mąką stolnicę. Powtórnie wyrabiamy ciasto przez kilka minut. W ten sposób usuniemy nadmiar powietrza.
  6. Dzielimy ciasto na kilka porcji. Z każdej powstanie blat. Wystarczy rozwałkować, najlepiej na krótko przed wsadzeniem do pieca.

 Nie poleca się przetrzymywania gotowego blatu dłużej niż 30 minut. Jeśli szykujemy pizze z wyprzedzeniem to albo wsadzamy przygotowany produkt do lodówki, albo zamrażamy ( testowałam, nie czuć różnicy). Trzeba tylko pamiętać aby każdy blat był zwinięty w folie. Uprzedzam, że rozwałkowanie równego koła jest praktycznie niemożliwe. Moje blaty są krzywe, kwadratowe i kanciaste, ale i tak uważam je za małe arcydzieła.

Jak zrobić sos?

  1. Bierzemy patelnie. Rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy cebulę i czekamy, aż zmięknie. Potem dodajemy czosnek ( może być przeciśnięty przez praskę ).
  2. Wrzucamy pomidory. Możemy je nieco rozgnieść.
  3. Przyprawiamy solą, pieprzem oraz bazylią.
  4. Gdy się zagotuje zmniejszamy ogień i odparowujemy sos do pożądanej przez nas konsystencji.

W zasadzie sos robi się sam. W czasie gdy czekamy, aż zgęstnieje można zająć się krojeniem składników lub tarciem sera. Dodatkowo sos świetnie się przechowuje w lodówce i rewelacyjnie sprawdza po rozmrożeniu.

Jak poskładać powstałe puzzle?

Tutaj w zasadzie wszystko zależy od naszego gustu i naszej wyobraźni. Wystarczy na każdy blat nałożyć sos ( opcjonalnie skropić oliwą z oliwek), a potem dodatki. Na zdjęciu mamy mieszankę z salami, suszonych pomidorów, oliwek i dosłownie 3-4 pieczarek. W ramach niewielkiej rozpusty ser zastąpiłam mozzarellą.

 Zachęcam do eksperymentowania i zastępowania tuczących i kalorycznych składników ich lżejszymi odpowiednikami. Przykładem może być np. wybór domowego sosu czosnkowego na bazie jogurtu. Właśnie to skłania mnie do promowania domowego gotowania zamiast korzystania z półproduktów lub fast foodów które może i są smaczne, ale zdecydowanie przeładowane. 

Ostatnie rady

Z pewnością pizza wyszła by jeszcze smaczniejsza gdybym użyła kamienia do pieczenia. Jednak zwykła blaszka i piec nastawiony na maksymalną temperaturę daje zadowalający efekt. Wystarczy 8-10 minut, ale trzeba uważać, bo pizza (tym bardziej ułożona blisko grzałki) lubi piec się w zastraszającym tempie.

Prawdopodobnie z czasem będą się pojawiać pomysły na inne warianty „farszu” do pizzy mojego pomysłu. Tym czasem nie pozostaje mi nic innego jak życzyć smacznego. 

4 thoughts on “Pizza inna niż wszystkie!

  1. Yzoja pisze:

    Ja zawsze robię na zwykłej mące pszennej, 650 mi chyba najlepiej wychodziła. I na prawdziwych drożdżach :)

    I w kwestii „inna niż wszystkie” to ostatnio robiliśmy ze szpinakiem, mozarellą i pomidorami, tylko że bez sosu pomidorowego, bo w jego miejsce szedł podsmażony szpinak. To dopiero była pychota!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *