Ja wiem mój drogi Czytelniku, że pewnie masz mnie już dosyć. Zamiast się skupić na tym, co jest najbardziej istotne to ciągle się chwalę. A to psiak (nawet nie wiesz jak mnie korci, aby czasem się na małego urwisa pożalić), a to moje pierwsze warsztaty. A teraz jeszcze See Bloggers, które pewnie dla Ciebie jest tak obce, że równie dobrze mogłabym mówić do Ciebie po Marsjańsku, a efekt był by pewnie identyczny. 

Ja jednak niesiona na fali mega pozytywnych emocji po prostu muszę Ci opowiedzieć, co tam się działo. Kto wie? Może moje zrzędzenie przekona Cię do przejścia na blogową stronę mocy? Zapraszam… Zostało jeszcze sporo miejsca. 

Tylko uważaj. Blogowanie wciąga bez reszty.

Zwykle zaczyna się niewinnie. Pierwszy szablon, pierwszy post i pierwsze lajki. Jak tylko poczujesz ten fejm to nigdy nie przestaniesz ;) 

See Bloggers

No, ale wróćmy do See Bloggers. Nawet, jeśli nie jesteś kimś pokroju Pijaru Koksu, Mercedes, Kominka, czy chłopaków z 5 sposobów na… czy kogo tam jeszcze śledzisz to na takim spotkaniu i tak będziesz się dobrze bawił. W końcu See Bloggers to przede wszystkim ludzie. Uwierz mi – nawet za tymi mniej popularnymi blogami kryją się mega kreatywne istoty z pasją i z ciekawym doświadczeniem. 

Inna kwestia – cudowna w swej prostocie – że raz „zgadani” blogerzy stają się świetnymi znajomymi. To jest po prostu genialne. I bardzo przyjemne, gdy idziesz korytarze i z co drugim przybijasz piąteczkę. 

See Bloggers

Oszczędzę Wam dokładnych opisów warsztatów i prelekcji. W końcu jak to z warsztatami i prelekcjami jest – jedne lepsze, drugie gorsze. Najważniejsze, że wyciągnęłam ze wszystkiego jakąś mniej lub bardziej przydatną wiedzę. Mam nadzieję, że ten jeden weekend zaowocuje na przykład e-bookiem (jeszcze nie zdradzę Ci tematu, dobrze?), newsletterem oraz zmianą szablonu bloga. Oczywiście nie koniecznie w tej kolejności. Samo zrobienie i obrobienie zdjęć do e-booka zajmie mi pewnie z miesiąc. Tym bardziej znając moje a-techniczne zdolności. 

See Bloggers

Wracając do wydarzeń… Opowiadając o See Bloggers nie da się pominąć warsztatów, które zorganizował Lidl. Każdy z zaproszonych mógł do woli eksperymentować z kolorami, smakami i wizerunkami, aż do stworzenia kanapki idealnej. Mało tego! Do naszej dyspozycji była profesjonalna stylistka oraz fotograf, który uczył jak robić ekstra zdjęcia swoim małym arcydziełom. 

See Bloggers

Tu fotka z Izabellą, która prowadzi bloga Fit Fighterka. Nie wiedzieć czemu zapałałyśmy do siebie swego rodzaju miłością i przegadałyśmy kilka godzin. Genialna dziewczyna. Jeśli interesują Cię pro zdrowotne klimaty to zajrzyjcie do niej :)

W tym miejscu powinnam też pozdrowić Daniela z AntCook. Przegenialny facet, który udzielił mi prywatnej lekcji krojenia, zdradził sekret błyskawicznego obierania cebuli oraz współuczestniczył w pozyskiwaniu artefaktów. Jak to się stało, że nie mamy wspólnego zdjęcia? Chyba tylko dlatego, aby nie było żadnych śladów poczynionej przez nas zbrodni.

A tu moja idealna fotka i nie mniej idealna kanapka! Uwierz mi – jest przepyszna! Mogła bym jeść ją praktycznie codziennie, ale wiesz… Monotonia w diecie nie jest wskazana, więc dalej eksperymentuje z kreatywnymi pomysłami na kanapkę. 

See Bloggers

Zresztą… Obiecywałam Cię nie zanudzać, więc na koniec jeszcze kilka smaczków. Na przykład na jakiej innej konferencji czas będą umilać przystojniacy w spódniczkach? No i te uzależniające Bubble. Pierwszy łyk taki sobie, ale z każdym kolejnym kolorowe kuleczki były coraz fajniejsze… I fajniejsze… I te pachnące mydełka. I herbatki. I fartuszki. I książka, którą wygrałam. Oj, działo się. Jednak, aby poczuć ten klimat musisz zabrać się za pisanie bloga i następnym razem być tu razem ze mną. Nie przekonany? Przeczytaj relację z wcześniejszej edycji See Bloggers

See Bloggers

I już naprawdę na koniec, jako zapowiedź jednego z kolejnych postów…

See Bloggers

… ujęcie z warsztatów z Organique. Robiłam z dziewczynami lecznicze błotko. Ale ponieważ byliście ostatnio grzeczni to zdradzę Wam przepis na naturalną maseczkę. 

_______________________________________________________________________________________________

Tekst Ci się podobał? Zostw Like! :)

4 thoughts on “See Blogers i trochę prywaty

  1. Właśnie dostałem list gończy! Nie wiem czy mam odpowiadać. Na następnym seebloggers zrobimy coś większego:)

  2. Kurczę, żałuję, że mnie nie było. Na następny raz z pewnością się zgłoszę :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *