Ah ta nasza polska złota jesień. Dobija deszczem i zawieruchą. Dni są o wiele krótsze, a jeśli jakimś cudem przytrafi się słoneczny dzień to grzeje tak słabo, jakby koś kurek przykręcił. Także nie masz wyboru. Wyciągaj płaszcz, szalik i ciepłe rękawiczki. Lada chwila mogą Ci się przydać. No chyba, że lubisz jak Ci paluchy odmarzają, ale to już Twoja sprawa. 

Wydawałoby się, że na stole powinno zawiewać nudą. Przecież już dawno temu skończył sezon na truskawki, arbuzy i inne cuda. Czy ty też boisz się, że do kolejnej wiosny będziesz się żywić ziemniakami, marchewką i cebulą? Nic bardziej mylnego. 

Wystarczy sięgnąć po sezonowe warzywa i owoce. To one zadbają o nasze zdrowie, talie (pamiętaj, że za jakieś pół roku będziesz chciała wskoczyć w seksowny sukienki) i portfele. Chcesz się dowiedzieć jakie owoce natury są teraz najzdrowsze i najtańsze? Koniecznie przeczytaj resztę wpisu. 

Dynia to niekwestionowania królowa jesieni

Jesieniom nie powinno zabraknąć na stołach ani dyni, ani żadnej z jej kuzynek (cukinii, kabaczka, patisona). Przede wszystkim nie powinieneś wyrzucać pestek dyni. Najlepiej rozłożyć je na pergaminie (takim w jaki pakujesz kanapki) i położyć na ciepłym kaloryferze. Pestki dyni do cenne źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witaminy z grupy B i C, a także magnez i cynk

I tu ciekawostka. Pestki dyni można stosować przeciwko pasożytom przewodu pokarmowego. Mowa między innymi o tasiemcu. Są one polecane szczególnie w przypadku dzieci, ponieważ są one zupełnie nieszkodliwe, w przeciwieństwie do chemicznych odpowiedników. 

Sam miąższ zawiera dużo B-karotenu, potasu, fosforanu, a także wapnia i witamin z grupy B. Co ciekawe dynia nie traci swoich cennych właściwości odżywczych podczas gotowania, więc śmiało można ją piec, dusić i gotować. Co kto lubi. Możliwości jest wiele. Od słodkich ciast, przez dyniowe lub cukiniowe placuszki na zupach i marynatach kończąc. Dynie można też mrozić, aby sięgnąć po nią, gdy sezon się skończy. 

Cebula to silny, naturalny antybiotyk

O cebuli pisałam niedawno. Świetnie się sprawdza do leczenia infekcji górnych dróg oddechowych. Cebula działa też prewencyjnie podnosząc naszą odporność. Jest tylko jeden warunek. Najlepiej działa na surowo. 

Można ją stosować nie tylko wewnętrznie, ale też i zewnętrznie w postaci okładów. Dobrze się sprawdzi przy ranach, ukąszeniach owadów, czy oparzeniach. 

Aby było ciekawiej cebula zawiera hormon roślinny (glukokininę), który zapobiega rozwojowi cukrzycy poprzez obniżenie poziomu cukru we krwi, co wpływa pośrednio na zmniejszenie ilości insuliny, która jest wydzielana do krwi. 

Brokuły pomocne w walce z nowotworami i nadciśnieniem

Brokuły są znane ze swoich antynowotworowych właściwości. Niestety szybko tracą swoją wartość podczas obróbki termicznej. Surowe nie są zbyt smaczne, ale wystarczy kilka minut gotowania na parze, aby zmiękły i nabrały lekko słodkiego smaku. 

Warzywa te są bogate w potas (pomocny przy walce z nadciśnieniem) oraz w witaminę C i B2. Nie zapominajmy też o luteinie, która chroni nasze oczy przed chorobami związanymi ze starzeniem się organizmu. Dodatkowym bonusem jest spora ilość błonnika. Dzięki niemu jedząc brokuły szybko poczujemy się syci. 

Jednym z moich ulubionych sposobów ich przyrządzania (poza wspomnianym już gotowaniem na parze) są różnego rodzaju zapiekanki. 

Jabłka pomogą Ci zachować doskonałą talię

Jabłka są pełne pektyny, które w kontakcie z wodą stają się lepkim żelem, który wypełnia żołądek. Daje to uczucie sytości oraz hamuje apetyt. I jeszcze jedna „sztuczka”. Tłuszcze i cukry, które zostaną uwięzione w pektynowym żelu są usuwane z przewodu pokarmowego. Ma to jeszcze jeden plus. Pektyny hamują wchłanianie złego cholesterolu LDL z jelita. 

Jabłka to również prawdziwa skarbnica przeciwutleniaczy, których głównym zadaniem jest łączenie się z wolnymi rodnikami oraz flawonoidów, które chronią naczynia przez stanami zapalnymi, przyspieszają ich regenerację oraz nie pozwalają blaszkom miażdżycowym przyklejać się do nich. 

Owoce te są niedoceniane w kwestii podnoszenia odporności. Choć mają stosunkowo nie wiele witaminy C, ale nadrabiają cynkiem, który jest niezbędny do prawidłowego rozwoju limfocytów T. Są to białe krwinki, które niszczą bakterie i wirusy. W jabłkach znajdziemy również potas, żelazo, krzem oraz witaminę A, E oraz witaminy z grupy B

Buraki zalecane kobietą w ciąży

Burak to kolejna broń przeciwko nowotworom z powodu obecności betaminy. Unicestwia ona wolne rodniki, które uszkadzają kod DNA doprowadzając do mutacji odpowiedzialnych za powstawanie komórek rakowych. Buraki dużo częściej zaleca się je podczas anemii (z powodu żelaza), czy kobietom w ciąży ponieważ zawierają duże ilości kwasu foliowego, który warunkuje prawidłowy rozwój płodu. 

Inne cenne pierwiastki to wapń, magnez, potas, mangan, chlor, miedź, fluor i cynk. Każde z nich spełnia ważną rolę w naszym organizmie i stoi na straży naszego zdrowia.

Buraki powinno gotować się w zupie, ponieważ składniki mineralne rozpuszczają się w wodzie. Jednak jeszcze lepiej jest je upiec w piekarniku lub pozyskać sok z surowych warzyw. 

 

 Śliwki wspomagają procesy trawienie

Śliwki  są znane ze swojego korzystnego działania na nasz układ pokarmowy i wspomagają procesy trawienne. A co za tym idzie zapobiegają zaparciom

Owoce te zawierają dużo witaminy A i E, potas, żelazo, magnez, wapń, fosfor, witaminy z grupy B. One również działają przeciwmiażdżycowo i antynowotworowo. Inne pozytywne właściwości śliwek to wspomaganie pracy jelit, obniżanie złego cholesterolu, a nawet wspomaga leczenie prostaty, czy zapaleń pęcherza. 

Paniom na pewno się spodoba, że śliwki dbają o naszą skórę, ponieważ wstrzymują procesy starzenia się skóry oraz powstrzymują wypadanie włosów. 

Kalarepa – jedno z najbardziej niedocenionych warzyw

Kalarepa ma szalenie bogaty wachlarz witamin (C, E, K PP, witaminy z grupy B) oraz składników mineralnych (wapń, potas, magnez, sód, żelazo, miedź, chlor, mangan, jod, fosfor). Dzięki zawartości luteiny warzywo to pozytywnie wpływa na wzrok chroniąc plamkę żółtą przed uszkodzeniem. Kalarepa jest również kolejnym darem natury, po który powinny sięgać kobiety w ciąży z powodu zawartości kwasu foliowego

Warto pamiętać, że zaledwie jedna kalarepa zawiera tyle witaminy C, ile wynosi dzienne zapotrzebowanie. Przypominam, że witamina C jest silnym antyoksydantem, który działa antynowotworowo. 

 Żurawina chroni układ moczowy

Owoc ten jest znany ze swoich zdolności zapobiegania zakażeniom układu moczowego, ponieważ zawarte w nich proantocyjanidy ograniczają przyleganie bakterii  do ścian. Co ciekawe ten sam związek zapobiega gromadzeniu się bakterii na powierzchni zębów.

Żurawina jest bogatym źródłem witaminy C i E oraz flawonoidów, które są naturalnymi przeciwutleniaczami. Tak, to one walczą z wolnymi rodnikami, które są wymieniane jako jedna z przyczyn zachorowań na raka. Zawiera również witaminę K, witaminy z grupy B oraz mangan, potas, sód, fosfor, wapń, magnez, jod i żelazo. 

Dodatkowo żurawina ma szereg czynników zapobiegających udarom mózgu, zawałom serca, czy miażdżycom, choćby dlatego, że poprzez wspieranie śródbłonka zmniejsza się sztywność tętnic. Nie można też zapominać, że żurawina dobrze oczyszcza organizm z toksyn.

Warto wspomnieć, że żurawina nie zawiera wiele cukru, więc jest polecana osobom odchudzającym się jako urozmaicenie ich diety. 

 Fasola wspomaga pamięć i łagodzi zespół napięcia przed miesiączkowego

To cenne źródło białka i błonnika. Dodając ją na przykład do sałatek masz gwarancję, że szybko nie będziesz po nich głodna. Błonnik ma jeszcze inny atut, ponieważ redukuje poziom złego cholesterolu i obniża ciśnienie krwiMa to ogromne znaczenie w profilaktyce układu sercowo – naczyniowego. 

W dodatku fasolka jest bogata w lecytynę, która poprawia pamięć i koncentrację, a także magnez i kwas foliowy, które są niezbędne do prawidłowej pracy mózgu. 

Jakby tego było mało to owiana złą sławą fasola jest bogata w mangan, który łagodzi zespół napięcia przedmiesiączkowego. Kobiety, których dieta jest bogata w ten pierwiastek dużo rzadziej skarżą się na skurcze i wahania nastrojów. 

Wciąż mało? Fasola jest również bogata w witaminę K (dobrze wpływa na stawy), krzem (wpływa na gęstość kości, co jest szczególnie ważne u kobiet, które są częściej chorują na osteoporozę) oraz antyoksydanty, które obniżają ryzyko zachorowania na nowotwory. 

 Orzechy włoskie wspomagają pracę mózgu

Szalenie kaloryczne, ale jeśli na tym świecie istnieją rzeczy, których nie powinniśmy sobie żałować to są to właśnie orzechy włoskie. Są one nie tylko źródłem pełnowartościowego białka, ale przede wszystkim cennego kwasu o mega-3, który wraz fosforem wpływają na pracę mózgu. 

Orzechy włoskie zawierają również kwas foliowy, żelazo (pomocne do walki z anemią), wapń (wpływa na kości), potas, magnez, cynk, a także witaminę E zwaną witaminą młodości oraz B6

Warte uwagi są również liście orzecha. Zrobiony z nich napar łagodzi podrażnienia, a okłady są pomocne przy leczeniu żylaków. 

Gruszki zapobiegają nadciśnieniu

Te owoce – podobnie jak jabłka – zawierają pektyny, które w żołądku zamieniają się w lepki żel. Dzięki niemu nie tylko będziemy szybko syci, ale również wychwyci on tłuszcze i cukry. Zostaną one o wiele szybciej usunięte z organizmu. Niestety jest mały haczyk. Im dojrzalsze tym mniej pektyny, a więcej cukrów. 

Jednak gruszki najbardziej cenione są za dużą zawartość potasu, który zapobiega nadciśnieniu. Poza nim w w owocach znajdziemy fosfor, wapń, miedź, żelazo, bor, jod, magnez oraz sód. Sporo tego, a jeszcze nie doszliśmy do witamin. Oto one: witamina A, C, PP oraz witaminy z grupy B

 

Papryka – ence pence, którą wezmę?

To warzywo, które jest blisko spokrewnione z bakłażanem, pomidorem i pospolitym ziemniakiem, choć nie da się ukryć, że jest od niego o  wiele smaczniejsza.

Z papryką sprawa jest dość trudna. Przede wszystkim jest całe mnóstwo gatunków. Od łagodnych po piekielnie ostre, które zawierają kapsaicynę. Jest ona pożądana nie tylko ze względu na walory smakowe. Kapsaicyna jest między innymi bakteriobójcza, stymuluje wydzielanie endorfin, a nawet przyspiesza spalanie kalorii.  Warto pamiętać, że działa podobnie jak witamina A, C i E przeciwdziałając mutacją, które powodują raka. 

Jeśli zaś chodzi o słodkie papryki to ich dobroczynne działanie zależy od tego po jaki kolor sięgniemy. I tak oto czerwona to cenne źródło beta – karotenuwitaminy C oraz rutyny. Jest ona bezcenna w walce z kruchymi naczynkami. 

Zielona papryka zawiera osławioną witaminę młodości, czyli witaminę E oraz kwas foliowy szczególnie polecany kobietą w ciąży. 

Pozostał jeszcze jeden kolor – żółty i pomarańczowy. W nich znajdziemy składniki, które wspierają nasze oczy oraz flawonoidy. Dzięki swojemu działaniu chronią nas przed zawałem, zaburzeniami krążenia, czy wylewem. 

Ponadto wszystkie z wyżej wymienionych zawierają cały komplet witamin z grupy B i związki mineralne takie jak wapń, potas, żelazo, magnez, mangan i miedzi. 

Pigwa wzmacnia układ odpornościowy

Oto kolejny owoc, którego czas zbiorów przypada na jesień. Jest on ceniony głównie ze względu na wysoką zawartość witaminy C. To właśnie ona wraz z witaminami z grupy B wzmacnia układ odpornościowy.

Związki mineralne takie jak wapń, potas, żelazo, miedź, magnez i fosfor tylko wspomagają i tak już silne działanie pigwy.  

Nie spożywa się go na surowo, ponieważ jest twardy i kwaśny. Zamiast tego robi się z niej przetwory lub nalewki. Warto sięgać po te produkty nie tylko w trakcie trwania choroby. Nie bez powodu mówi się, że lepiej zapobiegać niż leczyć. 

 Bakłażan – najcenniejsze kryje się w skórce

W bakłażanie znajdziemy nie wielkie ilości witaminy A i C oraz potas, wapń i magnez. Jednak powinniśmy sięgać po nie ze względu na fioletowo – niebieską skórę. Zawiera ona fenole – związki, które z jednej strony odpowiadają za ten cudowny kolor, a z drugiej strony charakteryzują się silnym działaniem antynowotworowym. Zresztą to nie jedyny związek, który pomaga nam w walce z rakiem. Wartą uwagi jest nasunina, która przeciwdziała niekorzystnym zmianom w błonach komórkowych. 

Cukinia dla dbających o talię

 Jeśli jakieś warzywo można nazwać uniwersalnym to prawdopodobnie wybór padnie na cukinie. Dzięki jej delikatnemu smakowi łatwo dodać ją do sosów, warzywnych duszonek, placków, czy na surowo do sałatek. Świetnie zagęści potrawy i da uczucie sytości nie powodując jednocześnie gwałtownego podniesienia poziomu glukozy we krwi. Dzieje się tak dlatego, że cukinia ma niski indeks glikemiczny nawet po ugotowaniu.

Jeśli zaś chodzi o cenne składniki, które znajdziemy w cukinii to witaminy z grupy B, witamina C oraz takie składniki mineralne jak potas (który poza walką z nadciśnieniem zapobiega zatrzymywaniu nadmiaru wody, a co za ty idzie wspiera detoksykację organizmu), magnez, wapń i jod

A! Ponad to w cukinii również znajduje się kwas foliowy, który jest niezbędny w procesie kształtowania się płodu, ponieważ zapobiega mutacją i zniekształceniom. 

Marchewka

Choć marchewka dobrze się przechowuje i można ją jeść przez cały rok to właśnie teraz jest najdelikatniejsza i najsłodsza. Miło ją pochrupać na surowo. 

W marchwi znajdziemy sporą ilość składników mineralnych typu potas, sód, wapń, fosfor, siarka, magnez, żelazo, mangan, miedź, cynk i kobalt oraz witamin z grupy B oraz witaminę A, C, E, H, K i PP

Niby pospolita i tania marchewka, a to nie koniec dobroczynnych dla organizmu związków. Inne to kwas foliowy, inozytol (zwany również jako witamina płodności), związki siarkowe (biorące między innymi udział w uwalnianiu energii z białek, cukrów i tłuszczy), kumaryny (w niewielkich dawkach działa rozkurczowo i przeciwobrzękowo), czy beta – karoten. Jest on silnym antyoksydantem. W dodatku wpływa na układ odpornościowy, nadaje skórze ładny kolor, gdy jest przyjmowany w dużych ilościach. No i jeszcze coś – marchewka dobrze wpływa na wzrok, ale o tym pewnie wiesz. 

*  *  *

Żyjemy w takich ciekawych czasach, że z tych warzyw i owoców jest dostępnych przez cały rok. Marchewka, cebula, buraki, seler, ziemniaki, czy korzeń pietruszki świetnie się przechowują. Inne, takie jak cukinia, papryka, czy brokuły są w tej chwili sprowadzane z dalekich krajów. I choć możemy mieć te wszystkie cuda natury przez cały rok to właśnie teraz mamy na nie sezon. 

Zresztą nie tylko na nie. Na jesiennym stole powinna znaleźć się również brukselka, cykoria, fenkuł, kalafior, karczochy, kukurydza, ogórek, por, czy wspomniana już pietruszka z selerem.

To właśnie teraz są one najzdrowsze, najbardziej wartościowe i przede wszystkim tanie. Powinniśmy się nimi zajadać bezkarnie dla dobra nas samych, jak i naszych portfeli. 

Sposobów ich przyrządzenia jest mnóstwo. Ja szczególnie polecam marchew, selera i pietruszkę zapiekane w miodzie. To jedno z tych dań, które chyba nigdy mi się nie znudzi. Znasz inne przepisy na jesienne warzywa i owoce? Czekam n anie w komentarzach.

Foto: TheCameraGirls

_____________________________________________________________________________________________________

Tekst Ci się podobał? Napisz komentarz i zostaw like! :)

2 thoughts on “Sezonowe warzywa i owoce, czyli po co sięgać jesienią?

  1. Sandra pisze:

    Pokaźny zbiór! Ja szczerze nigdy nie jadłam Dyni… Teraz jest idealny czas, aby to zmienić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *