Dni coraz krótsze i chłodniejsze. Przed nami epidemia katarów, gorączki i grypy. Do wyboru, do koloru i wszystkie możliwe kombinacje. Przeczytaj jak inni blogerzy bronią się i radzą sobie z przykrymi dolegliwościami. 

Cieszy mnie tak duży odzew. Poprosiłam, aby blogerzy opisali mi jak oni sobie radzą z jesiennymi przypadłościami. W szczególności interesowały mnie te domowe, tak zwane babcine sposoby. Zwykle są one naturalne, sprawdzone i całkiem skuteczne. Od dawna się zastanawiałam skąd nasze babki i prababki wiedziały, że lipa i malina  doskonale sprawdzą się w gorączce, a czarny bez będzie miał działanie napotne. 

Ja osobiście preferuję bańki w formie profilaktyki. Na szczęście technika poszła do przodu i już nie muszę nastawiać swoich delikatnych pleców na działanie wysokich temperatur. Dziś wystarczy za pomocą specjalnej strzykawki wyciągnąć nieco powietrza i stworzyć próżnie. Dodatkowo herbatka z sokiem z malin lub z cytryną i miodem, dużo snu oraz ulubiony kocyk. A jeśli choroba zetnie mnie z nóg? No cóż… Wtedy trzeba po prostu swoje wyleżeć i wycierpieć. Tym bardziej, że leczony katar trwa siedem dni, a nie leczony tydzień, więc jeśli nie grozi mi amputacja nosa lub zejście na czterdziestostopniowa gorączkę to unikam niepotrzebnego faszerowania się.  

Poniżej znajdziecie wypowiedzi blogerów.

Są nie zmieniane i nie redagowane. Życzę miłej lektury. 

 

Natalia ŚwitMagdalena Sędkiewicz znana jako Natalia Świat – prowadząca Świat przy herbacie
Łóżkopiryna – od zaraz, aplikowana w odpowiednio dużych dawkach. Dodatkowo – sok z czarnej porzeczki do herbaty, czosnek w kanapki. Zalecam również namówienie kogoś (o ile oczywiście jest pod ręką…) z rodziny na przynoszenie posiłków do łóżka oraz nieograniczone spanie. Sukces zdrowotny – gwarantowany!

 

Katarzyna LipinskaKatarzyna Lipińska – prowadząca 280 dni
Kaszel – syrop z cebuli. Katar – nacieranie zatok bursztynami zalanymi spirytusem, lub maścią Vick VapoRub, gorączka – czopki z paracetamolem. No i na poważniejsze stany okołogrypowe – bańki ogniowe (dla odważnych). Jeszcze miód i sok malinowy do herbaty.

 

Anna Dowejko - KuklinskaAnna Dowejko – Kuklińska – prowadzi Azymut na marketing i małą firmę oraz Eos
Mój sposób na kaszel, katar i gorączkę: jak tylko widzę pierwsze jakiekolwiek objawy to zaczynam od naturalnego antybiotyku, czyli czosnku (podobno zaleca się również stosować go na wampiry). Robię mleko+przeciśnięty czosnek+miód+pół łyżeczki masła – wszystko grzeję i wypijam. Wcześniej najlepiej gorąca kąpiel, a po wypiciu siup do łóżka. Dodatkowo labrador Eos może grzać nogi. 

 

Miko3aj PijorekMikołaj Pijorek – prowadzący Mikronblog
Jak na wszystko, tak i na sprawę przeziębień patrzę raczej z mojego racjonalnego punktu widzenia. Wykorzystując to, że moja bliska koleżanka ma aptekę wystarczy jeden telefon i wiem jakie leki na co kupić. Nie stosuję żadnych „domowych sposobów” na przeziębienia i katar ponieważ zwyczajnie zależy mi na skuteczności a leki ją zapewniają. W sumie też troszkę dlatego, że nie lubię ziół lub grzanego alkoholu. Na szczęście zbyt często nie choruję więc nie mam zbyt wielu okazji na stosowanie mojej terapii. Może któryś z waszych sposobów przypadnie mi do gustu i przestanę niszczyć swoją wątrobę

 

Marta KaminskaMarta Kamińska – prowadząca Wodoodporna 
MÓJ PRZEPIS NA GRYPĘ: Żeby pozbyć się paskudnej grypy z naszego organizmu, musimy w pierwszej kolejności uwierzyć, że potrafimy ją zwalczyć, a następnie wykonać trzy czynności. Pierwsza z nich to absolutne nicnierobienie przez minimum dwa dni.. należy leżeć, leżeć, leżeć i jeszcze raz leżeć. Od czasu do czasu popijać gorącą herbatę z cytryną i miodem, i zażywać wszystkie te medykamenty, które w nazwie mają „gryp”, i są nafaszerowane kilogramami paracetamolu. Cały czas leżąc i pijąc herbatę może nam się nudzić, dlatego polecam obejrzeć dwanaście zaległych sezonów ulubionego serialu, przeczytać dziesięć serii książek i przejrzeć wszystkie dostępne w Internecie strony z inspiracjami. To powinno pomóc, ale tak na prawdę grypy nie zwalczysz paracetamolem albo cebulą, bo grypa zaczyna się w głowie – jeżeli uwierzymy w to, że jesteśmy chorzy i nic nam nie pomaga, to rzeczywiście nic nam nie pomoże.

 

Bartek CicharskiBartek Cicharski – prowadzący Gdańsk z dołu i MrCichy
Podstawą w radzeniu sobie z jesiennymi przeziębieniami jest profilaktyka. Jeśli jest zimno, nie ma co wychodzić z domu bez czapki czy szalika. No i koniecznie trzeba szybko reagować na każdy sygnał ostrzegawczy. Wracamy do domu zziębnięci na kość? Pomoże gorąca kąpiel. Jesteśmy jacyś niewyraźni? Herbata z miodem i cytryną oraz tartym imbirem – tylko nie dodawajcie tego do wrzątku, bo szlag trafi wszystkie witaminy! A gdy tylko zaczyna boleć gardło, sięgam po chemię – czyli żółte pastylki na gardło z miodem i cytryną. Jeden dzień zażywania zgodnie z ulotką i ból mija. 

 

Agata AgaciorAgata znana jako Agata Agacior – prowadząca Bloga o modzie 
Pamiętam takie czasy w liceum, gdy bardzo chciałam zachorować – przed jakimś sprawdzianem czy coś – stale otwierałam okno, chodziłam z mokra głową i… Nic. Chyba nawet jeszcze bardziej się uodporniłam. To były czasy, gdy codziennie, czy śnieg czy deszcz czy jesień czy zima – dzień w dzień pokonywałam marszem trzy- cztery kilometry, zamiast jeździć że szkoły pociągiem. Tej zimy zamierzam codziennie jeździć do pracy rowerem, żeby oszczędzić na biletach i… Lekach :)

 

Monika Davidovicz z Mo blogujeMonika Davidovicz znana jako Mo – prowadząca Mo bloguje 
Od zawsze wolałam zapobiegać niż leczyć, dlatego każdego dnia dbam o swoją odporność i o dostarczanie do organizmu tego, co dobre i tego, co mnie chroni. Wiadomo, że w zdrowym ciele, zdrowy duch, dlatego też staram się sporo ruszać na świeżym powietrzu. To hartuje organizm, a przy okazji świetnie wpływa na samopoczucie. W mojej diecie jest dużo owoców i warzyw, jem je zawsze ze skórką, bo to w niej zazwyczaj jest cała masa witamin. Jeśli jednak zdarzy się, że złapie mnie przeziębienie, stawiam na tradycyjne domowe sposoby takie jak ciepły koc i herbata z sokiem z malin z ogródka mojej babci.
Main photo by bitzi 

3 thoughts on “Sposoby blogerów na jesienne grypki i katarki

  1. Natalia Świt (Magdalena Sędkie pisze:

    Nic, tylko stosować ;D

  2. Krystyna Bałakier pisze:

    Fajne potrady. Pozdrawiam i zyczę Wam duzo zdrowia.

  3. Co prawda jest wiosna, ale mnie właśnie dopadło przeziębienie, także przyda się jak znalazł ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *