Tegoroczne See Bloggers to wybuchowa mieszanka dobrej zabawy, przepychu, przeładowania i ludzi. Wszystkiego było dużo. Mnóstwo warsztatów, prelekcji, atrakcji i innych rozpraszaczy. Całość zaowocowała nowymi znajomościami i mnóstwem nowych pomysłów. 

Ja wiem mój drogi Czytelniku, że pewnie masz mnie już dosyć. Zamiast się skupić na tym, co jest najbardziej istotne to ciągle się chwalę. A to psiak, a to moje pierwsze warsztaty. A teraz jeszcze See Bloggers, które pewnie dla Ciebie jest tak obce, że równie dobrze mogłabym mówić do Ciebie po Marsjańsku, a efekt był by pewnie identyczny.

To tylko wydaje się takie proste. Wychodzisz na scenę. Dostajesz mikrofon i mówisz. A w kluczowym momencie – nagle i bez ostrzeżenia – zapominasz jak się oddycha. Jednak i tak się cieszę, że mogłam zostać prelegentem na konferencji Włącz aktywność. Ot taki mój mały debiut przed „żywą” publicznością i bezcenne doświadczenie.

Jako, że dzisiaj jest Dzień Blogera chcę Wam przedstawić kilka z tych osób, które w mniej lub w bardziej pośredni sposób wpłynęły na moje blogowanie. Są to naprawdę wyjątkowi ludzie. Mają swoje pasje i dzielą się nimi na swoich blogach. Dziś mam dla nich wyzwanie. Ciekawy? Więc czytaj dalej! 

Bardzo się ciesze, że coraz więcej się mówi o blogach i o możliwościach, które pojawiają się wraz z tworzeniem pewnej przestrzeni w internetach. Nie mam nic przeciwko, gdy to co robię jest doceniane lajkiem, komentarzem, czy po prostu żywą gotówką. Dlatego idąc na spotkanie miałam wysokie oczekiwania. 

Maciej, będący autorem bloga Daj Pan Spokuj, uszczęśliwił mnie pracą domową na weekend. Nie ma to jak dostać pytania od Redaktora Muzycznego. Zaprawdę nie wiadomo czy kląć, czy dziękować. Sami zobaczcie co mi z tego wszystkiego wyszło i wystawcie mi ocenę. 

Sposoby blogerów na jesienne grypki i katarki

Dni coraz krótsze i chłodniejsze. Przed nami epidemia katarów, gorączki i grypy. Do wyboru, do koloru i wszystkie możliwe kombinacje. Przeczytaj jak inni blogerzy bronią się i radzą sobie z przykrymi dolegliwościami. 

Na dobry początek mojej blogowej przygody postanowiłam wziąć udział w konkursie Morskiej Ferajny. Do wygrania są kolonie dla blogerów w Gdańsku. Na zdjęciu możecie obejrzeć moją wesołą twórczość. 

Mój drogi Pamiętniczku!

Dziś jest wielki dzień! Po około 3 miesiącach ciężkich zmagań wiele prac zostało zakończonych. Blog ma nawet własną domenę, a ja sama zaczęłam oficjalnie nazywać siebie Blogerem. Teraz poczekam, aż inni też zaczną mnie tak nazywać.