Już wiem jak wygląda piekło. Nieziemski skwar i niekończące się połacie złotych, rozgrzanych pól. Pojedyncze drzewa, które dają nie wiele cienia, droga sucha na wiór, a koła grzęzną w sypkim piasku. I ten paskudny, rozgrzany wiatr, który ranił moje płuca. Mogłam zrobić tylko jedno. Jechać dalej. Inaczej znowu się zgubię. 

10 sposobów na udany poranek

Jadąc na zajęcia robiło mi się słabo widząc te wszystkie smutne twarze. Co druga osoba wyglądała jakby szła na ścięcie. Pozostali mogli śmiało zagrać w Walking Dead. Nawet nie potrzebują zbyt dużej charakteryzacji. Ja – uśmiechnięta od ucha do ucha – czułam się jak idiotka. Totalny odmieniec, który nigdzie się nie spieszy, słucha ulubionej muzyki […]

Pora odświeżyć pomysł stworzenia Rowerowego Poradnika. Wiesz, takiego od laika dla laika. Jeśli tylko jesteś w stanie wybaczyć mi zwłokę to chętnie Ci udowodnię, że rowerowanie to naprawdę genialna sprawa. W dodatku mam dla Ciebie mały, szybki i przyjemny konkurs.

Uwielbiam poznawać ludzi, którzy w swoim życiu kierują się pasją, a nie obowiązkiem. Łatwo ich odróżnić. Są szczęśliwi i pełni pozytywnej energii. Zresztą kto by nie był na miejscu Dawida? Choć można odnieść wrażenie, że jego życiem pokierował przypadek to w tej chwili jest czołowym zawodnikiem. Jego nazwisko zna każdy, kto choć trochę interesuje się […]

Uwielbiam być przyjemnie zaskakiwana. W końcu, kto by się spodziewał, że gazeta, której tematem przewodnim jest fitness i kulturystyka może być, aż tak wciągającą lekturą. 

Słabo mi się robi za każdym razem, gdy ktoś mi sugeruje, że powinnam biegać. Przecież to taka frajda wstawać o 6 rano. Ciemno, zimno, a ja mam się cieszyć, że wyskakuje godzinę przed pracą z ciepłego łóżka. I to niby ja jestem masochistką?!

Ilu specjalistów, tyle metod i sposobów na odchudzanie. Jedni będą promować bieganie, jako jedyną słuszną metodę, drudzy będą Cię namawiać na wegetarianizm. Czasami przebrnięcie przez gąszcz cudownych porad  może przyprawić przeciętnego Kowalskiego o zawrót głowy. 

Matka Natura ma niezłe poczucie humoru. Mamy luty, a na dworze jest bardzo wiosennie. To idealny czas, aby przypomnieć wszystkim leniuszkom, że jeśli do tej pory nie ruszyli swoich okrąglutkich czterech literek to najwyższa pora wstać z kanapy! Zgrabna figura same się nie zrobi. 

Czasem do określenia czy nasza waga jest w normie wystarczy lustro i odrobina zdrowego krytycyzmu.

Endorfinki szaleją!

Dawno nie wróciłam do domu tak szczęśliwa, wyhasana i pełna energii zarazem. Pełna dzicz i odstresowanie po całym tygodniu zaliczone. Mało tego! Od soboty w Jumpcity prócz trampolin znajdziemy basen z gąbkami. Dzięki niemu, wraz z moimi znajomymi, odkryliśmy w sobie wieczne dziecko. 

Nic nie widać. Na oślep szukam ściany i linii przede mną. Boisko muszę sobie wyobrazić. Nasłuchuję… Wiem, że gdy piłka poleci w moją stronę usłyszę dzwoneczki i mam tylko chwilę aby ją przekazać komuś z mojej drużyny lub odrzucić.

W końcu mamy upragnione wakacje. Wielu z nas już od jakiegoś czasu regularnie biega, jeździ na rowerze lub ćwiczy  ciągle pracując nad figurą do stroju kąpielowego. Ale czy wiesz po jaki napój powinieneś sięgnąć po intensywnym wysiłku?

Długi weekend to czas kiedy możemy zwolnić i odpocząć. Tylko kto powiedział, że musimy zalec przed telewizorem? A jedyna aktywność ruchowa to palec przełączający programy? Ewentualnie w ekstremalnych wypadkach spacer do lodówki i z powrotem?