Czasami czuje się, jakbym urodziła się w jakimś ciemnym średniowieczu i nagle przeniosła się w czasie. Patrzę. Słucham. Czytam. I za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu. Nie wiem, co się dzieje z tymi wszystkimi ludźmi. Skąd biorą swoją wiedzę? Bezczelność? Chamstwo? Gdzie Stworzyciel popełnił błąd, że aż tak spieprzył jedno ze swoich najlepszych dzieł? Przecież to, aż przykro patrzeć jak ludzkość się stacza. 

Wybudzimy Kamila

W chwili, gdy piszę tę słowa to fanpage Wybudzimy – Kamila ma ponad 900 000 tysięcy fanów. Co odświeżenie dochodzi kilkadziesiąt followersów. Wcale się nie zdziwię, jeśli w chwili publikacji przebije magiczne sto tysięcy. Powstają też inne fanpage. Jeden bardziej przerażający od drugiego. Kamil Będzie żył, nie ma innej opcji, czy Oddajcie organy Kamila.

Inna kwestia, że szybkie przejrzenie komentarzy może nam poprawić humor na resztę dnia lub przyprawić o wrzody żołądka. Ludzie przekrzykują się próbując na chama udowodnić swoje racje. Kilka perełek wybrałam i wrzucam w screenach poniżej. 

1

2

3

4
Ten ostatni – wyjątkowo nieocenzurowany – przebija chyba wszystko. Jak rozumiem obóz będący za cudownym „obudzeniem” apeluje, aby się nie naigrawać z tragedii. Z drugiej strony sami podsycają tłum.

Po adminach fanpage spodziewałabym się jakiegoś głosu rozsądku. Nie wiem… Poświęcenia kilku minut, aby przeczytać, czym jest śmierć pnia mózgu? Ale co tam. W końcu żyjemy w czasach nieograniczonej wolności słowa. Niech sobie piszą, co chcą, do póki pozostają w ciemnicy czterech ścian. Schowani w swoich norach nie stanowią jakiegoś większego zagrożenia dla społeczeństwa, choć kto wie? Skala debilizmu zwiększa się wprost proporcjonalnie, a głupota zdaje się być co najmniej zaraźliwa. W takim tempie przyszłe pokolenie zamiast używać komórek do wyrażania swoich opinii to będzie się nimi bezmyślnie obrzucać. Klikanie będzie zbyt bolesne. 

5

Wróćmy do lekcji biologii

Śmierć mózgu jest nieodwracalnym ustaniem wszystkich funkcji mózgu i w większości krajów pacjenci z martwym mózgiem uznawani są za zmarłych w sensie medycznym i prawnym .

Osoba z martwym mózgiem jest niezdolna do oddychania i dlatego musi być podłączona do respiratora, ale mimo wszystko serce zazwyczaj zatrzymuje się po kilku dniach. W niektórych przypadkach, serce bije przez tydzień lub dwa. Bez pomocy respiratora serce zatrzymałoby się po pięciu do dziesięciu minut z powodu braku tlenu w mięśniu sercowym. W ten sposób pomoc respiratora przedłuża czas, podczas którego inne organy ciała mogą funkcjonować zyskując czas na usunięcie organów do transplantacji zależnie od ustawodawstwa, zgody najbliższej rodziny lub uprzedniej zgody pacjenta na pobranie organów. Żeby mózg danej osoby mógł zostać uznany za martwy musi zostać spełniony szereg warunków.

Deklaracja wiary, nieograniczona wolność słowa
i hejterzy

Jeszcze nie tak dawno temu zadawałam pytanie, czy lekarz ma prawo do czystego sumienia? Internet zalała fala oburzenia. Z jednej strony barykady stanęli nie tylko lekarze, ale również ludzie wierzący – po drugiej „poganie”. Jedni i drudzy przerzucali się coraz bardziej (nie)przemyślanymi argumentami zapominając, że w tym wszystkim najbardziej cierpi pacjent. 

Lekarze chyba zapomnieli, że „widziały gały, co brały” i sztuczne krygowanie się, że sumienie im na coś nie pozwala jest po prostu nie etyczne. Nie ważne czy patrzy się na to przez pryzmat wiary, czy własnych przekonań. Zgodzili się leczyć i pomagać, więc ta druga strona barykady właśnie tego od nich oczekuje. Wcale się nie dziwię, że pacjenci czują się oszukani. Jednak bezmyślne chamstwo i obrzucanie się błotem niczego nie zmieni. 

7Podobnie jest z Kamilem. Śmierć mózgu to śmierć mózgu. Śpiączka to śpiączka i nic tego nie zmieni. Jednak doprowadziliśmy do tego, że każdy ma prawo do własnego zdania. Mało tego! Każdy musi to zdanie wypowiedzieć głośno. Nie ważne czy ma rację, czy tylko dolewa oliwy do ognia. Czasem mam wrażenie, że sianie fermentu i podsycanie internetowo medialnego tłumu nie staje się jakąś nową rozrywką XXI wieku. Smutne jest to, że rzadko kiedy te wypowiedzi mają jakiekolwiek logiczne podłoże. Po co komu fakty, skoro moje – i tylko moje – słowo jest najważniejsze?

Przykro jest patrzeć jak ludzie na naszych oczach tracą kulturę. Upadlają nie tylko otoczenie, ale przede wszystkim siebie. Nie ma szans na merytoryczność, a internet staje się wylęgarnią głupoty. A tak naprawdę to my wszyscy na tym cierpimy najbardziej. Podkopujemy wiarę w ludzi, niszczymy życie obcych sobie ludzi i napiętnujemy bez zastanowienia. Mogę tylko współczuć rodzinie Kamila. Takie sytuacje nigdy nie są łatwe, a już tym bardziej, gdy patrzy Ci na ręce kilkaset tysięcy ludzi. Tylko czekać, aż przy następnej aferze pojawią się kamery i oferty nakręcenia reality show. Wszystko ku uciesze gawiedzi. 

2 thoughts on “Witamy w surrealistycznym świecie głupoty

  1. Maciej Jonek pisze:

    Po pierwsze etyka to nauka o systemach określania rzeczy w kategoriach powiedzmy dobra i zła, zatem nie można powiedzieć, że coś jest nie etyczne, tak samo jak w pochmurny dzień nie można powiedzieć, że nie ma słońca.
    Po drugie pierwszym stadium żałoby jest zaprzeczenie i to w oczach tej mamy widać. Niektórzy radzą sobie z tym etapem szybko, u niektórych przechodzi w patologię (Macierewicz).
    Po trzecie zbieramy się intelektualnie jako społeczeństwo do debat światopoglądowych, nie potrafimy jeszcze rozważać różnych systemów i podejść, ale mamy już zdolność rozmawiania o abstraktach takich jak sprawiedliwość, śmierć, dobro. Nie do końca wiemy co za nimi stoi, ale posługujemy się nimi zręcznie. Weź jakąkolwiek debatę i zamiast słowa klucza (eutanazja, homoseksualizm, bóg) wstaw X albo „Ogórek” i zobacz czy te zdania dalej mają sens logiczny. Coraz częściej są dość spójne, nie ma w nich za dużo wiedzy, głównie emocje, ale są coraz bardziej logiczne. Społeczeństwo jest z roku na rok coraz bardziej inteligentne (efekt Flynna) więc może należy dzisiejsze debaty traktować jak przedszkolne kłótnie o to komu się po sprawiedliwości należy śmieciarka do zabawy i na ile. Rozmawiają o abstrakcie (sprawiedliwości), ale tylko w odniesieniu do czegoś konkretnego i mierzonego własną korzyścią (śmieciara).
    Cierpliwości

    • AnatomiaZycia pisze:

      Czy naprawdę uważasz, że społeczeństwo z roku na rok jest coraz inteligentniejsze? Ja bym to odniosła do jednostek, które potrafią korzystać z możliwości, które dają nowinki techniczne, internet, dobrze rozbudowana komunikacja i globalizacja.
      Ja mam wrażenie, że większość społeczeństwa się po prostu spłyca. Nie wiem gdzie leży problem. W gadżetach? Wychowaniu? Braku kontroli nad dzieciakami, którym proces edukacji i socjalizacji przechodzi koło nosa przez to, że dorośli mają coraz szybsze tępo życia? Wiem jedno – coś się spieprzyło. I to bardzo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *