Nie da się ukryć, że również ja zapadłam na chorobę zwaną w pewnych kręgach Kulinariozą. Ba! W moim przypadku objawy zaostrzają się w galopującym tempie i doszło do tego, że śmiem twierdzić, iż gotowanie mnie po prostu odstresowuje. Jednak… Tym razem nic nie poszło po mojej myśli. 

Ciężki dzień, prosty przepis – taki był plan. Jeszcze nikomu nie zaszkodziło znęcanie się nad ciastem. Tym bardziej po stresującym dniu. A jak muskulaturę wyrabia! Jednak tym razem wszystko co mogło się zepsuć, po prostu się zepsuło. Poczynając od tego, że jakiś złośliwiec ustanowił dzień wolny, a co za tym idzie zamknęli większość sklepów w okolicy. W takich warunkach dorwanie kawałka sera wymagało sporej zawziętości. 

Ale jest! Udało się! Zagniecione ciasto odpoczywa. Piekarnik się grzeje, sos pomidorowy rozmraża się. Składniki pokrojone. Już… już… Wydawało by się, że cała historia skończy się dobrze, gdy otwierając piekarnik słyszę niepokojący trzask. Otwieram, zamykam. Wszystko wydaje się być na miejscu, więc wkładam pizzę do pieca. 

Mój faworyt w konkursie na najgorsze danie miesiąca.

Mój faworyt w konkursie na najgorsze danie miesiąca.

Niestety po pół godzinie ser ledwo zdążył się rozpuścić. Zdecydowanie coś było nie tak, a przedłużanie czasu pieczenia w niczym nie pomagało. Na domiar złego, gdy po ponad 3 kwadransach zdecydowałam się wyjąc pizzę ta okazała się po prostu nie jadalna! Brzegi chrupkie, ale spód nadal był zakalcowaty! Mimo dobrych chęci nie dało się tego w ogóle jeść. Był to najdroższy pieczony ser jaki zrobiłam. 

Przepraszam swoją rodzinę, że próbowałam Was tym nakarmić. Nie… to nie był żaden mroczny plan mający na celu wytrucie rodziny. Za tą szybę, która wypadła z piekarnika też przepraszam. Nie wiem jak to się stało, ale nauczyłam się jednego – piekarnik bez szyby raczej nie będzie trzymał temperatury

2 thoughts on “Zepsuć piekarnik robiąc pizze – bezcenne

  1. Kamil pisze:

    Coś jest z tymi piekarnikowymi szybami. Moja rodzona mama miała podobną historię. Alternatywą w tej sytuacji jest mikrofala, ale pizza ponoć najlepiej smakuje przygotowana w piekarniku.

    • Anatomia Życia pisze:

      Najlepsza to jest z opalanego pieca! Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma i po pierwsze nie psuje piekarników, a po drugie już od jakiegoś czasu szuka kamienia do pieczenia pizzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *