Z czym Ci się kojarzy ziołolecznictwo? Z Babką z Rancza? Jest to całkiem bliskie prawdy, ale nie można zapominać, że ziołolecznictwo to również dział medycyny zajmujący się wytwarzaniem tak zwanych leków ziołowych. Jest to możliwe dzięki pozyskaniu surowców z roślin leczniczych. 

Jednak pojęcie to jest używane również dla określenia gałęzi medycyny alternatywnej, która zajmuje się leczeniem poprzez stosowanie preparatów roślinnych. 

Dawniej posługiwanie się ziołami było czymś naturalnym. Babki przekazywały swoim dzieciom bezcenną wiedzę, która dziś została wyparta przez kult „magicznej” tabletki. Wierzymy, że te cuda XXI wieku wyleczą nas ze wszystkich przykrych dolegliwości. I choć nie zalecam rezygnować z pigułek całkowicie (w Chinach doskonale działa połączenie medycyny alternatywnej z akademicką – TU przykład) to uważam, że czasem warto wrócić do korzeni. Stąd pomysł na nową serię wpisów, która będzie poświęcona ziołom. 

Tymianek

Źródło: Foter.com


Kiedy gardło przestaje współpracować

Chrypka, pieczenie, kłucie, drapanie, suchość, ból gardła, a nawet obrzęk, czy trudności w przełykaniu. Kto tego nie zna? 

Tak naprawdę powodów bólu może być wiele. Zaczynając od kontaktu z alergenem, przez suche powietrze kończąc na infekcji gardła. Są też inne mniej „popularne” powody bólu gardła takie jak mononukleoza, ospa, odra, czy szkarlatyna. Może też być spowodowany próchnicom, zapaleniem dziąseł, czy ropniem zęba, a nawet chorobą nerek. 

Jak sam widzisz ból gardła może być spowodowany zarówno banalną infekcją jak i mieć dużo poważniejsze przyczyny. Na te pierwsze często wystarczy leczenie w domowym zaciszu. Te drugie wymagają specjalistycznego leczenia. Dlatego zawsze trzeba najpierw określić przyczyny. A gdy już będziesz pewny źródła problemu, możesz podjąć odpowiednie kroki. 

Zioła, a ból gardła

Podobno lecznicze właściwości tymianku i podbiału były znane już w starożytności, czyli około 3000 tysięcy lat przed naszą erą. 

Tymianek na pewno znasz z kuchni. Zwykle doprawia się nim mięsa, sosy, pomidory, czy tak lubianą przez nas wszystkich pizze. A skoro już o niej mowa to zajrzyj do jednego z moich starszych wpisów. Domowa pizza to o wiele lepsza i zdrowsza alternatywa od tej zamawianej przez telefon. 

Wracając do tymianku. Zioło zawiera tymol i karwakrol. To właśnie dzięki ich obecności tymianek ma właściwości odkrztuśne, obkurczające, a także antyseptyczne. Jakby tego było mało doskonale sobie radzi w zwalczaniu gorączki oraz niweluje podrażnienia

Liście podbiałuJednak ból gardła to nie tylko nieznośne drapanie. Często towarzyszy mu kaszel. W tym przypadku doskonale sprawdzi się podbiał, który również jest Ci doskonale znany. Na pewno nie raz wpadł Ci w oko podczas spacerów. Możesz go znaleźć nie tylko na łąkach, ale też tuż pod domem na kawałku trawnika. Wygląda nieco jak miniaturka mlecza na dziwnej „łuskowatej” nóżce. Pojawiają się wiosną i podobnie jak u mleczy ich kwiaty z czasem zmienią się w puch. W maju i w czerwcu w miejscu, gdzie wcześniej rosły kwiaty pojawią się sercowate liście – takie jak te na zdjęciu (źródło: Foter.com). To właśnie one są „głównym” celem zielarzy. 

W liściach podbiału znajdują się substancje śluzowe, które przynoszą ulgę przy uporczywym kaszlu, czy problemach z odkrztuszaniem. Zawarty w roślinie śluz powoduje pęcznienie i rozrzedzanie substancji, które zalegają w gardle. Dzięki temu mogą zostać łatwiej usunięte z organizmu. Podbiał działa również wykrztuśnie. 

Tymianek i podbiał możesz znaleźć w tabletkach lub skorzystać z medycyny naturalnej i samemu zrobić prosty syrop z krótkim terminem ważności.

Przepis na syrop z tymianku

 1. Weź litrowy słoik i wypełnij go świeżymi liśćmi tymianku do 1/3 wysokości. 
2. Zagotuj litr wody, a następnie wymieszaj wodę z 1/2 kilograma cukru. 
3. Zalej tymianek. Zamknij słoik i odstaw w suche,  chłodne miejsce. 
4. Po 2 dniach trzeba przecedzić syrop przez sito. 

Syrop najlepiej zamknąć w szklanej butelce. Można go spożywać po 1 łyżeczce 2-3 razy dziennie.

 Przepis na syrop z podbiału

1. Weź dwie duże garści suszonych liści podbiału i wsyp do litrowego słoika.
2. Zagotuj wodę i zalej liście wrzątkiem. Słoik przykryj – nie zamknij – nakrętką. 
3. Słoik zostaw na noc, a rano dodaj około 1/2 kg cukru. 
4. Napar przelej do garnka i powoli podgrzewaj, ale nie gotuj. Chodzi tylko, o to aby cukier mógł się dobrze rozpuścić. 
5. Gdy cukier się rozpuści, studzimy napar, a następnie przelewamy syrop do szklanego słoika lub butelki. 
6. Jeśli chcesz, aby syrop był jeszcze bardziej lepki to możesz dodać do gotowego produktu kilka łyżek siemienia lnianego. Wystarczy je wrzucić na 20-30 minut, a następnie przecedzić.

Tak jak w przypadku syropu z tymianku – przechowujemy w szklanej butelce lub słoiku. Można spożywać po 1 łyżeczce 2-3 razy dziennie. 

Uwaga! Podbiał jest często polecany na chrypkę lub kaszel palacza. To błąd. Podbiał – owszem, świetnie rozrzedza wydzielinę, ale równocześnie posiada składniki hepatotoktyczne (uszkadzające wątrobę) oraz rakotwórcze. Dlatego nie można ssać tabletek z podbiałem jak cukierków, czy stosować ich na co dzień dla załagodzenia objawów kaszlu palacza. Zaleca się stosowanie ich maksymalnie przez 4-6 tygodni w roku. Jednak nie ma co siać paniki. Zioła są bezpieczne, ale tylko wtedy, gdy stosujemy je mądrze. 

Reasumując, gdy dopadnie nas infekcja gardła możesz jak zwykle sięgnąć po tabletki, albo skorzystać z naturalnych środków. Jest też trzecia opcja – łóżko, ciepła herbata i gorący termofor. 

Ciekawi mnie która propozycja jest najbliższa Twojemu sercu. A może znasz więcej ziół na „przeziębienie”? Jeśli tak to koniecznie podziel się nimi w komentarzu. 

Źródło: Foter.com

_____________________________________________________________________________________________________

Tekst Ci się podobał? Napisz komentarz i zostaw like! :)

3 thoughts on “Ziołolecznictwo bez tajemnic: tymianek i podbiał

  1. Sisters92 pisze:

    My ziołami za bardzo się nie interesujmy, ale przy następnej chorobie spróbujemy skorzystać z Twoich przepisów.

  2. Bardzo mnie interesuje zastosowanie ziół zwłaszcza, że w ogrodzie rosnie ich mnóstwo- zbieram całe ich naręcza i suszę. Udało mi się zrobić kilka „medykamentów” :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *